8 marca 2015

Dzień Kobiet!

Grażyna:
Wczoraj usłyszałam: "napisałabyś coś wreszcie" :-) 
Skoro zostałam wywołana do tablicy (dziękuję Teresko ;-*) to piszę, bo i nawet temat jakoś sam się kalendarzowo nawinął: DZIEŃ KOBIET!
Zajrzałam do Wikipedii żeby trochę informacji łyknąć, ale jest ich tak dużo, że wrzucam link dla ciekawskich KLIK

Początki tego święta to oczywiście Rzym i jego Matronalia obchodzone z początkiem marca, a związane z rozpoczynającym się rokiem, macierzyństwem i płodnością. W tym dniu mężczyźni obdarowywali swoje partnerki prezentami i spełniali ich życzenia (och jak miło! :-D ).
Oczywiście JEST TO Święto Amerykańskie, zapoczątkowane w 1909 roku!

W Polsce świętowano głośno w czasach PRL, kiedy to kobietom wręczano goździk sztuk 1.
Później doszły też chyba rajstopy, ręcznik, ścierka, mydło, kawa (he he ;-P ), a z czasem goździka zmieniono na tulipana - pewnie było taniej, bo tulipan nie wymaga asparagusa i kokardy... :-P
Ja tam tulipany bardzo lubię! :-)


Przykrym faktem w naszym kraju w czasach PRL-u było to, że kobiece święto nie miało z tym świętem nic wspólnego. Dzień ten, jak i inne uroczystości istniał po to, aby obywatele nie zapomnieli o przywiązaniu do Państwa Ludowego, a plakat "Kobiety na traktory" pamiętam do dziś.
Jedynie opinia Gomółki do dziś odnajduje się w prawdzie, bo przecież "nie ma dziś w Polsce dziedziny, w której kobiety nie odgrywałyby ważnej roli" i dodałabym jeszcze, że nie ma dziś w Polsce kobiety, która nie radziłaby sobie z jakąkolwiek dziedziną życia.....

Zostawmy PRL, co było a nie jest.... no właśnie :-)
Jak jest dziś? Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale MY, już tacy bardziej wyluzowani, wyswobodzeni spod ucisku PRL i w ogóle, próbowaliśmy zbojkotować Święto Kobiet, bo to komunistyczne święto przecież!
A tu taki ZONK :-P Bo nie komunistyczne, a bo Rzymskie i Amerykańskie trochę. O!!!

Święto przetrwało i bardzo mnie to cieszy, bo choć zawsze powinno być fajnie, to super jest taki dzień w którym może być jeszcze fajniej!


Nie dostanę dziś kwiatka, bo trzy dni temu dostałam gacie i spodenki biegowe (kolejne buty przemilczę ;-P ), ale wcale mnie to nie martwi, bo należę do tych szczęściar, które swoje Święto mają prawie cały rok. A jedyna czarna myśl jaka mnie czasem dopada, to taka, że mogę tego szczęścia zostać pozbawiona...
Oczywiście mój facet to również niebywały szczęściarz! :-D

Przed chwilą usłyszałam:
- Jakie masz życzenie?
- Hmmm.... zrób mi tort - odpowiedziałam :-)
- Och jej!!! :-O - padło w odpowiedzi :-))))
Oczywiście tortu też nie będzie, ale mamy drożdżowe paluchy z serem, które wczoraj upiekłam, sztuk 2 bo tylko tyle pozostało ;-D
Za to będzie dziś sportowo!

Nie będę wsadzać kija w mrowisko i pisać o kobietach i ich okropnych wadach, bo nie o to dziś chodzi, ale Wszystkim Paniom życzę, aby nigdy nie zapominały co tak naprawdę oznacza BYĆ KOBIETĄ!
To na pewno nie jest równoznaczne z dorównywaniem facetom :-)

Wszystkiego Najpiękniejszego Babeczki!!! 



Jacek: 
Nic nie dodam oprócz życzeń dla Wszystkich Pań razem i każdej 
z osobna :-)
Wszystkiego Dobrego!



Grażyna i Jacek

3 komentarze:

  1. Super ,że jesteście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniale ze jesteście oboje .. tęskniłam za czytaniem Was:)NowaOnaaa

    OdpowiedzUsuń